Dla dzieciaków: Kreskówki z dorosłości

Dziś Dzień Dziecka. A wiadomo, że kreskówki są dla dzieci, prawda? Dlatego dzisiaj o kreskówkach, które poznałam „za późno”.

Zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia. Absolutnie nie uważam, że można być na cokolwiek za starym. Dlatego wciąż radośnie oglądam bajki i kreskówki – także te formalnie przeznaczone dla dzieci. Dlaczego ma mnie coś ominąć tylko dlatego, że urodziłam się trochę wcześniej?

Dzisiaj więc, w ramach prezentu na Dzień Dziecka, chciałam podzielić się z Wami listą świetnych bajek, które odkryłam już jako osoba (formalnie) dorosła. Głównie na studiach.

Nie ma za co!

  • Kreskówki z serii Jak wytresować smoka, czyli Jeźdźcy smoków (w wersji angielskiej trzy tytuły – Dragons: Riders of Berk, Dragons: Defenders of Berk i Dragons: Race to the Edge).

Absolutny numer jeden na mojej liście. Kreskówki, które polecam absolutnie wszystkim i zawsze – niezależnie od wieku. Akcja dzieje się między pierwszą a drugą częścią filmu Jak wytresować smoka. Bajka jest pięknie animowana i dopieszczona w najmniejszych szczegółach, posiada świetną muzykę i naprawdę fajną fabułę. Można dużo lepiej poznać bohaterów znanych z filmów i – przede wszystkim – zobaczyć jak dorastają. No i to jest naprawdę, naprawdę mądra bajka. Chociażby ze względu na postać głównego bohatera – zarówno pod kątem tego jak się zachowuje i rozwiązuje problemy, jak i pod kątem tego, jak podchodzi do własnej niepełnosprawności.

Jednym słowem – jeśli jeszcze nie oglądaliście, polecam serdecznie!

  • Kreskówki z serii Avatar, czyli Legenda Aanga (The Last Airbender) i Legenda Korry (The Legend of Korra).

Tutaj już nie będzie tak łatwo. Obie te kreskówki są godne polecenia, ale – jeśli mówimy o dzieciakach – dla zupełnie innych grup wiekowych. Pierwsza z nich jest dla zdecydowanie młodszych dzieci, druga raczej dla nastolatków. Co jest też całkiem ciekawe do obserwowania, gdyż twórcy najwidoczniej wzięli pod uwagę to, że fani ich tytułu dorośli w międzyczasie.

Oczywiście całość nie ma nic wspólnego z filmem Avatar Camerona. Tutaj mamy do czynienia ze światem ukształtowanym nieco na podobieństwo kultur Dalekiego Wschodu, choć oczywiście z dodatkiem specjalnych umiejętności bohaterów. Ale tak naprawdę nie to jest tu najważniejsze. Najważniejsze – przynajmniej dla mnie – jest obserwowanie tego jak bohaterowie się zmieniają i dorastają. W przypadku drugiego tytułu mamy do czynienia też z wieloma dużo poważniejszymi tematami – także politycznymi.

  • Kreskówki superbohaterskie, głównie dotyczące Avengersów (Earth Mighthest Heroes i Assemble), chociaż zaliczam do tej kategorii też Strażników Galaktyki.

Tutaj nie będę udawać – zaczęłam oglądanie dlatego, że chciałam się dowiedzieć więcej o tym uniwersum, a kreskówkom jest bliżej do komiksów niż filmom. Później jednak zaczęłam doceniać to, w jaki sposób są te bajki przystosowane dla młodszej widowni.

Poza tym umieszczam je tutaj głównie dlatego, że mogę. Lubię je i szalenie mnie bawią. Dlatego polecam – choć głównie zainteresowanym tematem.

  • Pingwiny z Madagaskaru

Kreskówka oglądana w mnie w domu rodzinnie. Poza Mamą, która jej nie lubi. Ale reszta rodziny (w wieku od 17 do 50 lat) bawi się fenomenalnie.

A Wy? Czy macie jakieś kreskówki (ale kreskówki dla dzieci, kreskówki dla dorosłych to zupełnie osobny temat), które poznaliście już kiedy byliście teoretycznie „za starzy” na przewidywany wiek widowni?

PS. Jeśli bardzo chcecie wrócić jednak myślami do kreskówek z dzieciństwa (przynajmniej mojego i przynajmniej w formie piosenkowej), polecam fenomenalne wpisy na ten temat, popełnione przez EnkaCaffe (cz. 1 i cz. 2). Idealne na dziś.

One thought on “Dla dzieciaków: Kreskówki z dorosłości

  1. O, tych „Jeźdźców smoków” muszę koniecznie obejrzeć. Póki co zobaczyłam tylko pierwszą część „Jak wytresować smoka”, bo mi żal, że nie będę miała czegoś nowego na pewno fajnego do obejrzenia. Trochę bezsensowne podejście, wiem.

Leave your comment