Kawałek chaosu: Share Week 2017

Uwielbiam ludzi, którzy robią coś dla idei i żeby świat był lepszy. Uwielbiam ludzi, którzy łączą ze sobą innych ludzi i dbają, żebyśmy wszyscy byli mądrzejsi i lepsi. Uwielbiam jak ich akcje się rozchodzą i stają czymś powszechnym. Więc też się dorzucę, a co!

Share Week jest coroczną akcją, gdzie autorzy blogów polecają blogi, które sami czytają. Rok temu robiłam edycję psychologiczną i miałam plan, że w tym roku zrobię edycję popkulturową, ale trochę mi szkoda innych rzeczy, które wtedy wypadłyby z zestawienia. Będzie więc eklektycznie. Bo mogę. Bez dalszych wstępów – oto rzeczy, które czytam i polecam.

Wanna Pełna Zombie
Blog, który zamiata wszystkie inne pod dywan już samą nazwą. Autorkę miałam okazję poznać przy okazji jej wspaniałej prelekcji o Lokim – a jest to temat, na którym zna się jak mało kto. Jeśli więc macie ochotę na sporo tekstów o zombie, superbohaterach i codziennych potyczkach z popkulturą w kontekście czasu, tortów, ogarniania i siłowni (tak, siłowni), to trafiliście w dobre miejsce.

Lektura Obowiązkowa
Blog, który jest pisany tak fenomenalnym językiem, że zawsze aż mnie skręca z zazdrości, jak go czytam. Kiedyś już gdzieś go polecałam, z opisem, że znajdziecie tam wszystkie informacje, których kiedyś mieliście sami poszukać, ale później o tym zapomnieliście albo wam się nie chciało. Dalej podtrzymuję tę opinię. Marsz czytać.

PsychologJa w pracy
Kolejny blog osoby, którą mam niewątpliwą przyjemność znać osobiście. Magda pisze o wszystkim, co związane jest z psychologią. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące powielanych w Internecie mitów na temat psychologii, szkoleń, rozwoju, motywacji, pracy w korpo i pomagania innym – walcie śmiało.

W krainie tajfunów
Jeśli ktoś śmie twierdzić, że reportaż umarł i ludzie czytają już tylko fantastykę i romansidła, to powinien tu zajrzeć. Teksty pisane świetnym językiem, bardzo dogłębne i pokazujące mnóstwo różnych stron problemu. Z bardzo kobiecej perspektywy i zawsze z przesłaniem, często o tematach (albo od strony), o których się nie mówi. Zdecydowanie polecam też Facebooka, bo wpisy pojawiające się tam są równie wartościowe, jak te na blogu. Dodatkowo autorka jest właśnie w trakcie pisania książki, której już teraz nie mogę się doczekać.

To by było na tyle z moich tegorocznych poleceń. Niezmiennie polecam też blogi, o których pisałam rok i dwa lata temu (choć niektóre nie działają już tak intensywnie).
Jeśli macie jakieś polecenia, które chcielibyście tu dorzucić – nie krępujcie się, komentarze mile widziane! Zawsze chętnie znajdę coś nowego do poczytania!

Leave your comment