Gdzie leży Wakanda?

Ostatnio zaczęłam na Facebooku opisywać, jak to próbowałam dojść do położenia fikcyjnego państwa na prawdziwej mapie. Bazując na jednym kadrze z filmu.

Co zaskakujące, okazało się, że jest zapotrzebowania na wyjaśnienie mojego toku myślenia, więc zapraszam.

Zacznijmy od tego, że cała ta historia zaczęła się od seansu drugiej części Avengersów, a dokładniej – od postaci Ulyssesa Klawa. O postaci tej wiadomo, że jest przeciwnikiem Black Panthera, w filmie odpowiada za kradzież znacznej ilości vibraium, co przepłacił znamieniem wypalonym na szyi – w tym przypadku bardzo dla nas znaczącym.

klaw tattoo 2

Tenże znak pochodzi z dość znanego zestawu symboli Adinkra, pochodzącego ze wschodnich wybrzeży Afryki (okolice Ghany, Wybrzeża Kości Słoniowej, Togo, Burkina Faso).

O znaku tym jest w filmie podane, że dialekcie (języku?) Wakandy oznacza on złodzieja, dlatego też został wypalony jako kara za kradzież.

We wspomnianej już liście symboli omawiany symbol nazywa się tamfo bebre, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „złoczyńca będzie się dusił we własnym sosie” albo „wróg powinien cierpieć”. Język z jakiego pochodzi ta nazwa (i nazwy innych symboli Adinkry) to dialekty języka Akan, pochodzącego z południowej Ghany i używanego przez plemię Ashanti.

Byłoby to wszystko ładne i spójne, prawda? Ale oczywiście nie może. Krótkie sprawdzanie, gdzie wg komiksów znajduje się Wakanda, mówi, że jest to zupełnie inna część Afryki, a mianowicie – wschodnia część (okolice Etiopii, Kenii i Somalii).

Mapa za Marvel Wikia

Można pomyśleć – co to za problem? Pomyliłam się albo ktoś wziął jakikolwiek znaczek kojarzący się z Afryką i wstawił go do kultury z drugiego końca kontynentu. Szczegół.

Ale takich szczegółów jest więcej. Jeśli bowiem sprawdzimy języki, jakich się w Wakandzie używa, znajdziemy – oczywiście oprócz wakandańskiego (tak, chyba właśnie stworzyłam to słowo, nie ma za co) – język Yoruba, również używany w Afryce Zachodniej (głównie w Nigerii).

Całą sprawę komplikuje też fakt, że w Avengersach wygląda to tak, jakby Wakanda leżała niedaleko od oceanu (dlatego ja osobiście obstawiałam, że wykroją tak północne Togo i Ghanę, ewentualnie zahaczając o Benin).

Istnieje też (i jest bezpośrednim powodem, dla którego piszę tę notkę) kreskówka i intro do niej, które możecie pooglądać poniżej. Zwróćcie uwagę na fragment, w którym mapa Afryki się przybliża. Na konkretny fragment tego kontynentu.

Żeby jeszcze bardziej skomplikować sprawę, można poanalizować język, który tu słyszymy. Nie, niestety nie jest to żaden konkret. Słowa piosenki są napisane na użytek tego właśnie intro przez niejakiego Stephena Jamesa Tylora i są po prostu zlepkiem wielu różnych słów w wielu różnych językach z całej Afryki (i nie tylko). Ja znalazłam zulu (Afryka Południowa), somalijski, hausa (Afryka Zachodnia po raz kolejny) a także… malezyjski i litewski.

W czasie oglądania kreskówki obie wersje geograficzne zrobiły się znów równie prawdopodobne (oszczędzę Wam opowieści o brytyjskim, francuskim i belgijskim kolonializmie, ale zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie Afryki mogły się znaleźć wszystkie z tych państw).

Ja osobiście skłaniam się do opcji związanej z Afryką Zachodnią (sama ją wymyśliłam, więc to chyba oczywiste, nie?), chociażby ze względu na wspomniany już zestaw symboli (co tak naprawdę jest na razie jedyną prawdziwą wskazówką…), będący rzeczą bardzo charakterystyczną dla kultury Afryki Zachodniej oraz na widoczne w kreskówkowym intro maski, również charakterystyczne dla tego regionu.

Owszem, przyznaję się w tym miejscu oficjalnie, że najbardziej czekam na film o Black Pantherze. I chciałabym po prostu, żeby zrobili z tego fajny film o państwie w Afryce, które jest tak bardzo inne od wszystkiego co znamy, że potrzebuje swojego superbohatera. Który będzie inny od tego, co my znamy. A jak dorzuci się do tego jeszcze trochę prawdziwych problemów Afryki (No co, w Zimowym Żołnierzu można się było zająć problemami USA? Można. To tu też można.), to już będę w ogóle kupiona.

Nawet jak mi ostatecznie nie powiedzą, GDZIE w Afryce to państwo jest. I będą mieszać różne kultury, odległe od siebie o pół kontynentu.

Leave your comment